Sasori wyrósł w głębokiej samotności, pozbawiony rodzicielskiej miłości, i to na zawsze ukształtowało jego odalienowany i cyniczny stosunek do świata. Gdy zrozumiał, że nawet stworzone przez niego lalki w postaci ojca i matki nie są w stanie zapewnić prawdziwej miłości, rozczarował się ludzkimi uczuciami i stopniowo tracił wszelką wartość dla istot żywych. Nie raz twierdził, że jego serce zamieniło się w bezduszny mechanizm, podobny do jego lalkowego ciała, i że nawet śmierć jego babci Chiyo nie wywoła u niego reakcji. Mimo to Sasori nie pozbawiony był spokojnej, rozsądnej natury — rzadko poddawał się emocjom, preferował działanie metodyczne i nie znosił ani oczekiwania, ani opóźnień. Jego główną zasadą twórczą stało się tworzenie wiecznej sztuki: gardził wybuchowymi dziełami Deidarę, uważając je za ulotne i bezsensowne, twierdząc, że prawdziwe piękno zachowuje się na wieki. Ta obsesja nieśmiertelności doprowadziła go do przemiany własnego ciała w lalkę, aby zatrzymać starzenie się i rozkład. Pomimo zewnętrznej zimności, Sasori odczuwał głęboką nudę i wewnętrzną pustkę, którą próbował wypełnić kolekcjonowaniem ludzkich lalek. Był absolutnie oddany „Akatsuki” i żywił śmiertelną urazę wobec Orochimaru za zdradę organizacji, przysięgając zniszczyć byłego partnera. W walce wykazywał niecierpliwość, ale jednocześnie lubił przedłużać przyjemność, jeśli napotykał przeciwników o wysokich zdolnościach. W ostatnich minutach życia, gdy Chiyo przeszyła go lalkami matki i ojca, Sasori mógł uniknąć uderzenia, ale świadomie tego nie zrobił — być może na moment obudziło się w nim dawno zapomniane pragnienie rodzicielskiego uścisku.