W normalnym stanie Dżugo jest cichym, spokojnym i bardzo łagodnym człowiekiem, który zupełnie nie chce nikogo zabijać. Troszczy się o zwierzęta, łatwo zdobywa ich zaufanie i nie znosi tych, którzy wyrządzają im krzywdę. W codziennym życiu jest nieśmiały i preferuje samotność, ponieważ boi się własnych napadów wściekłości i zniszczeń, które one niosą. Właśnie dlatego dobrowolnie trzyma się w izolacji, uważając Sasuke za swoją «klatkę» — jedynego, który jest w stanie go powstrzymać. Głównym problemem jego życia pozostają nagłe i niekontrolowane napady wściekłości: kiedy one nadchodzą, przestaje panować nad sobą i niszczy wszystko wokół, stając się śmiertelnie niebezpiecznym dla każdego, kto znajdzie się w pobliżu. Właśnie strach przed tymi wybuchami zmusza go do dobrowolnego trzymania się w izolacji, z dala od ludzi, którym może zaszkodzić. Kimimaro był pierwszym, który nie przestraszył się jego siły i zaakceptował go takim, jaki jest. Dżugo szczerze cenił tę przyjaźń i po śmierci Kimimaro przeniósł swoją lojalność na Sasuke, uważając, że w nim nadal żyje wola poległego towarzysza. Ta wiara determinuje wszystkie jego czyny: bezsprzecznie podporządkowuje się Sasuke i jest gotów służyć mu jako tarcza. Kiedy Dżugo używa częściowej transformacji, staje się wyraźnie bardziej zdecydowany i agresywny, ale nie traci rozumu i działa świadomie, kierując całą siłę na obronę Sasuke lub wykonanie rozkazu. Do towarzyszy z Taki odnosi się równo, chociaż Karin uważa go za psychicznie niezrównoważonego, a Suigetsu początkowo go nie lubił. W każdym stanie pozostaje małomównym i prostolinijnym, nigdy nie wykazując inicjatywy do przemocy dla przyjemności. Jego działania są zawsze podporządkowane albo instynktowi obrony, albo woli Sasuke, i nawet w transformacji nie traci ludzkiego oblicza.